Wycieczka do Austrii i Włoch 2014 

W dniach 19-26 września 2014 roku byliśmy na międzyklasowej wycieczce w Karyntii (Austria) i w Wenecji (Włochy). 19 września po długich przygotowaniach wsiedliśmy wreszcie do autokaru i ruszyliśmy po przygody. Nikt z nas nie spodziewał się takich wspaniałych wrażeń i tylu atrakcji. Już sam dojazd autokarem do malowniczego alpejskiego hotelu (wybudowanego na wysokości 1550 metrów na zboczu góry Gerlitzen) był nie lada wyzwaniem i przeżyciem! W czasie kilkudniowego pobytu zorganizowaliśmy dyskotekę, ognisko z pieczeniem kiełbasek, pieczenie jabłek, wspólne oglądanie meczu finałowego mistrzostw świata w siatkówce mężczyzn (oczywiście dopingując naszą drużynę). Uczestniczyliśmy w poszukiwaniu tajemniczej skrzynki w ramach projektu Geocaching Opencaching oraz w porannych sesjach fotograficznych na hotelowym tarasie (przyroda była łaskawa i codziennie obdarzała nas innymi, równie oszałamiającymi widokami gór oraz przepięknymi wschodami i zachodami słońca!).

Podczas pobytu w Karyntii każdego dnia zwiedziliśmy przynajmniej trzy miejsca. Zdobyliśmy pieszo szczyt Gerlitzen (wspięliśmy się na 1909 metrów), codziennie wjeżdżaliśmy kolejką gondolową na wysokość 1550 metrów, skąd mogliśmy podziwiać urokliwe jezioro Ossiacher See, otaczające je piękne szczyty alpejskie oraz rozpościerające się w dolinie miasteczko Villach (widok oświetlonego miasteczka zapierał dech w piersiach!). Zwiedziliśmy rezerwat makaków, wspięliśmy się na średniowieczny zameczek, gdzie prowadzona jest hodowla orłów; pływaliśmy statkiem po jeziorze Ossiacher See i podziewaliśmy austriackie widoki niczym z dawnych pięknych landschaftów. Już drugiego dnia przeżyliśmy prawdziwe oberwanie chmury, a mimo to humory nam dopisywały. Nie zabrakło też doświadczeń edukacyjnych – obejrzeliśmy miejsce domniemanego pochówku polskiego króla Bolesława Śmiałego, a dzięki doświadczeniu przeprowadzonemu przez Panią Dyrektor dowiedzieliśmy się, jak pachnie (brrr…) kwas mrówkowy. Tylko chemik w celu naukowym gotów jest na takie poświęcenie i bez obawy potrafi włożyć rękę w mrowisko!

W czasie wycieczki zwiedziliśmy też Muzeum Samochodów Porsche, wspięliśmy się na najwyższą w Europie tamę - odważyliśmy się stanąć na szklanej platformie nad przepaścią. Zdobyliśmy też, co prawda windą, wieżę Pyramidenkogel (wys. 851 m). Widoki z wieży oszałamiały pięknem – zachwycało szmaragdowe jezioro, a okolice przypominały baśniową krainę cudów. Jakby wrażeń było mało, niektórzy szaleńcy z wieży zjechali specjalną rurą.

W ciągu kolejnych dni zwiedziliśmy też malownicze wodospady Tscheppaschlucht w Ferlach, urocze austriackie miasteczka, m. in. Velden i Villach, a także przepiękną, opromienioną słońcem Wenecję, do której dotarliśmy niestandardową drogą lądową – pociągiem, co umożliwiło nam podziwianie też mniej znanej części miasta, ale równie pięknej jak okolice Placu św. Marka.

Puentą wycieczki był spacer po stolicy Austrii – po pięknych ogrodach pałacu Schönbrunn, po wiedeńskim centrum od Katedry św. Stefana do Hoffburga. W drodze do Polski odpoczęliśmy w miejscowości Znojmo w Czechach. Wróciliśmy pełni wrażeń i od razu zaczęliśmy snuć marzenia o kolejnej wyprawie …

Więcej informacji o naszej wycieczce można znaleźć w artykule w naszej szkolnej gazetce „Na Siennej” (Nr 5 / 7.11.2014).